„Śledź” z Ziemiańskiej, czyli złote czasy warszawskiej ...

Jeśli brakuje mi czegoś w dzisiejszej Warszawie to z pewnością ducha kawiarni artystycznych z dwudziestolecia międzywojennego. To były złote czasy stołecznej gastronomii – życie pulsowało, lała się wódka, a furorę robił „śledź” z Ziemiańskiej. To właśnie w historii tej warszawskiej kawiarni odbijają się tamte skomplikowane, ale piękne chyba czasy. Zapraszam na krótką podróż do stolika Skamandrytów… (więcej…)

Tęsknota za Żydem

Muzeum Historii Żydów Polskich to kolejny, być może najważniejszy, etap mojej żydowskiej historii. Odkrywania prawdy o sobie, o swoim mieście, kraju. O starszym bracie, o którym przestaliśmy myśleć i rozmawiać. (więcej…)

Czary góralskie: magia nieco bliżej

W kulturze ludowej magia pełniła kluczową funkcję. Opisywała rzeczywistość, wyjaśniała sens, oswajała ze światem pełnym tajemnic. Od dawna już wypieramy myślenie magiczne z naszego życia. Rozumiem dlaczego tak się dzieje – mamy inne źródła, które objaśniają nam świat. Ale też żałuję, bo odrzucenie to oznacza, że pozbywamy się bardzo ważnej części naszej historii; tradycji, które towarzyszyły nam od wieków. (więcej…)

Parabuch w Kuchni Dantego

W lipcu 2014 roku spotkaliśmy się ze Stefanem by nagrać materiał do pierwszych klipów. Parabuch miał być wtedy wyłącznie kanałem na YouTubie – o formule nieco innej niż podróżnicza. Owocem tego spotkania jest sympatyczny trailer oraz kilkadziesiąt minut „surówki” do pierwszego pełnego filmu. (więcej…)

Post-turysta: pomiędzy ciekawością i odpowiedzialnością...

Już w chwili podjęcia decyzji o podróży dokonujemy jednocześnie decyzji o tym, że będziemy wywierać wpływ. Rzeczywistość – miejsca i ludzie – do której trafimy będzie odrobinę inna po naszym wyjeździe niż przed naszym przyjazdem. Ze świadomości wpływu narodzić się może odpowiedzialność.

Zmienna branża

Jacek Hugo-Bader pisał kiedyś w „Kontynentach”, że „podróżnik wyrusza w świat po coś. A turysta – bo lubi, bo jest ciekawy. Zatem po nic”. Ale ta dychotomia wydaje mi się zbyt dużym uproszczeniem. Nie jest przecież tak, że po jednej stronie mamy złych, nieliczących się z niczym i z nikim (oprócz własnego zadowolenia) turystów, a z drugiej – dobrych, mądrych, prawie romantycznych podróżników.

Branżę turystyczną opisuję od 7 lat. Przeglądając archiwa Dziennika Turystycznego zauważam jak bardzo wpływowa i zmieniająca się to część naszej gospodarki i kultury. Dość dobrze dostosowuje się do zmian w ekonomicznym otoczeniu, a jednocześnie ma dużą moc kształtowania rzeczywistości. Zmienia się turystyczna forma, zmienia się sam turysta, zmienia się w końcu oferta do niego kierowana. Dziś turystyka to o wiele więcej niż dobre wspomnienia z wakacji lub obsługa klienta w biurze podróży czy hotelu. Coraz lepiej uświadamiamy sobie jak ogromny ma wpływ na procesy ekonomiczne, społeczne, kulturowe i ekologiczne.

W centrum tych zmian jest – jak zawsze – człowiek. Człowiek podróżujący, który z innymi ludźmi nie tworzy już tak jednorodnej grupy, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. W Polsce te procesy przebiegają zresztą w znacznym przyspieszeniu; przez ostatnie 25 lat nadrabiamy zaległości względem zachodniej części Europy. Turyści wychodzą też poza stereotypy. Bardzo często są dziś kimś zupełnie innym od karykaturalnych postaci z aparatem u szyi, w białych adidasach itd.

I dlatego dziś chciałbym zachęcić Was do poznania post-turysty.

Kapitalny przewodnik

Ideą post-turystyki zaraził mnie Paweł Cywiński, orientalista, kulturoznawca, geograf, redaktor działu Poza Europą w Magazynie Kontakt. Zainteresował mnie swoim projektem post-turysta.pl, na który składa się doskonały wirtualny przewodnik po tej idei oraz część szkoleniowa, dotycząca m.in. etycznych zagadnień kryjących się w każdym spotkaniu turystycznym, teorii spojrzenia turystycznego, etycznej teorii fotografii, ekonomicznych i ekologicznych aspektów turyzmu.

Chciałbym zwrócić Waszą szczególną uwagę na ten wirtualny przewodnik. To zbiór ponad 30 doskonałych artykułów, napisanych przez autorytety, ale jednocześnie bardzo przystępnych i „życiowych”. Poruszane są w nich takie zagadnienia jak monopolizacja wiedzy a rola przewodników, spojrzenie turysty, geografia kapitału all inclusive, psychologia wakacji, rola aparatu fotograficznego w podróży i inne. Kapitalna rzecz! W Parabuchu będziemy się nimi jeszcze inspirować.

Polecam Wam też facebookową społeczność skupioną wokół projektu.

Kim jest post-turysta?

Wróćmy jednak do post-turysty. Jak już napisałem – rośnie znaczenie turystyki . W 2012 roku, po raz pierwszy w historii, w podróż wybrało się milion turystów. (Światowa Organizacja Turystyki miała z tej okazji radę dla wszystkich podróżujących: kupujcie lokalnie – od kupowania pamiątek, odwiedzania restauracji po zatrudnianie przewodników na miejscu, tak właśnie rodzi się głęboka relacja pomiędzy odwiedzającym, a odwiedzanym). Od tych setek milionów pojedynczych turystycznych spotkań zależy w dużym stopniu kształt relacji pomiędzy społeczeństwami.

Kim jest więc post-turysta? Paweł Cywiński przekonuje:

Post-turystę od zwykłego turysty odróżnia świadomość globalnych współzależności, przyczyn i konsekwencji turystycznych zachowań oraz samoświadomość podlegania procesom psychologicznym, komercyjnym i ideologicznym. Jednakże przede wszystkim chodzi o innych ludzi i ich świat. Wyszliśmy z założenia, że tylko świadomy turysta, może podróżować prawdziwie odpowiedzialnie i etycznie. Dlatego dla post-turysty mieszkańcy odwiedzanych miejsc powinni być partnerami, podmiotami spotkania – nie wakacyjną obsługą lub krajobrazem. A jeżeli będą partnerami, to znaczy, że turysta ponosi również część odpowiedzialności za kształt i charakter owego spotkania turystycznego. Odpowiedzialności, która nie jest prosta niczym bułka z masłem.

Turysta a podróżnik

Na początku tekstu przywołałem dość stare zestawienie turysty i podróżnika. Dla mnie chodzi w nim o opozycję podziwiania widoków, turystycznej oferty przypominającej zupki instant do podróży jako narzędzia poznania, stawiania pytań dotyczących świata i siebie. Jasne, taka opozycja ma charakter normatywny, nie tylko opisowy, ale daleki jestem od oceniania kogokolwiek – każdy podróżuje ze swymi własnymi motywami i potrzebami. Ale niezależnie od tego idea post-turystyki „nadpisuje” tu kwestię odpowiedzialności spotykającego i relacji ze spotykanym. Zwraca uwagę, że jakiekolwiek są nasze motywy, każdy z nas wywiera jakiś wpływ.

Od początku myślenia o stworzeniu Parabucha chcieliśmy by było to miejsce dla podróżników. Dla osób, które wybierają się w podróż z otwartą głową, szczerze zainteresowanych poznaniem tych, którzy staną na ich drodze. Ale jednocześnie nie chcemy tworzyć kolejnego miejsca składającego się jedynie z opisu ciekawych miejsc czy naszych rekomendacji. Chcemy inspirować Was i siebie do dyskomfortu stawiania pytań. Część z nich stawia – i próbuje na nie odpowiedzieć – projekt post-turysta.pl. Idea post-turystyki pokazuje bowiem, że każda podróż niesie ze sobą zmianę – nie tylko dla nas, ale także dla miejsc i ludzi, których spotkamy. Świadomość tego to pierwszy krok na drodze odpowiedzialności.

Post-TED

Na koniec dodam, że wiosną ubiegłego roku, podczas spotkania TEDxPoznań, swoje wystąpienie miała Marysia Złonkiewicz – bałkanistka, kulturoznawczyni, teoretyk turystki i podróżniczka, współtwórczyni projektu post-turysta.pl. Pojawia się tu pytanie-zadanie: czy podróżujesz ze świadomością podlegania procesom psychologicznym, komercyjnym i ideologicznym? Warto obejrzeć ją w całości!

Ja Wisła zaprasza na wycieczki!

Fundacja Ja Wisła to jedna z najlepszych rzeczy, która wydarzyła się Warszawie. Kibicuję jej od dawna i ze smutkiem obserwuję jej wieloletnie zmagania z miejską władzą. Ale dziś nie o tym. Dziś mam dla Was zaproszenie nad Wisłę. Warszawiacy i przyjezdni – poznajcie królową! (więcej…)

Ile śmieci generuje dziennie wycieczkowiec? Duuuużo!

To, co dla jednych jest wycieczką marzeń, dla innych jest utrapieniem. Jak zauważa New York Times, przeciętny wycieczkowiec (ang. cruise ship) „generuje” dziennie średnio ok. 80 tys. ludzkich odchodów, tonę śmieci, 640 tys. litrów zużytej i nieoczyszczonej wody oraz… 8500 plastikowych butelek.  (więcej…)