Life. Być paryżaninem

Moje doświadczenie z Facebookiem jest ograniczone, ale zauważyłem, że Kasia na naszej stronie napisała hasło: Sekretne życie Waltera Mitty.  Od razu wlazłem na stronę magazynu Life i znalazłem tam album zdjęć amerykańskiej młodzieży, która przebywała w mieście miłości w latach 50. ubiegłego wieku.

(więcej…)

Rosja. Jestem Polakiem

Chłopak wyruszył w świat z Wrocławia. Przejechał jedynie przez Rosję. Oglądając trailer jego filmu, wygląda na to, że zobaczyć Rosję to więcej niż cały świat.

(więcej…)

Zaczarowana dorożka – książki w podróży

Pakowanie bagażu to prawdziwa sztuka. Na stronach profesjonalistów zwiedzających świat z plecakiem znajduję szczegółowe informacje, w których jest wszystko opisane, skatalogowane, obmyślone. To bardzo pożyteczne narzędzie. Zawsze mam jednak z nim problem… Bo nigdy w nich nie ma miejsca na książkę w podróży. (więcej…)

Boliwia. Targowisko wiedźm i zdrada olbrzymów

Najpiękniejsze miejsce na świecie znajduje się w państwie, które ma dwie stolice… Boliwii! Jeżeli chcecie zobaczyć targowisko wiedźm, poznać historię o olbrzymach, co zdradzali się jak ludzie i doświadczyć tego co podgryza w gorących źródłach najbiedniejszego kraju Ameryki Południowej zapraszam w podróż. (więcej…)

Beatriz Blanco. Wenezuelczycy i ich fatalne podejście d...

Czasami o sobie najlepiej dowiedzieć się od obcego. Beatriz z pewnością była obca, gdy przyjechała z Wenezueli do Krakowa – w najtrudniejszym okresie historii Polski po II wojnie światowej. Jej podejście do życia, pewność siebie wystarczyły, aby związać swój los z naszym krajem. Niezwykła historia.

(więcej…)

Teoria sześciu przyjaciół

Znacie teorię sześciu przyjaciół? Sześciu ludzi dzieli mnie od każdej osoby na Ziemi. Wystarczy, że zapytam przyjaciół, oni swoich itd. Jeżeli chcecie poznać Aborygena z plemienia Bundjalung w Australii wystarczy wziąć udział w konkursie. (więcej…)

Podróż laptopa

Pachnące nowością pudełko z najnowszym telefonem generacji przyszłości w twoich rękach. To uczucie, za którym wielu z nas pójdzie w dym. No właśnie z dymem idzie ten sprzęt, który nie odpowiada już wymaganiom cywilizowanego świata. A jak to się dzieje? O ostatniej podróży elektroniki opowie wam Alex.

(więcej…)

38 węzłów po wodzie

Czy zastanawialiście się kiedyś jak wygląda płynięcie żaglówką z prędkością 38 węzłów podczas regat z Sydney do Hobart w Tasmani? Z pewnością tak! A nawet jeżeli nie, to zobaczcie jak fale szorują pokład jachtu Ragamuffin 100. Ja już wysłałem do nich CV z pytaniem czy nie potrzebują kogoś bez doświadczenia regatowego. A nuż się uda?! (więcej…)

Cusco. Las Vegas Peru

Sacsayhuaman w keczua znaczy zadowolony sokół, chociaż wymowa słowa brzmi jak „sexy women”. Po angielsku czy w języku keczua… Obie nazwy inkaskich ruin górujących nad Cusco odpowiadają temu, co dzieje się tam nocą. (więcej…)

Zaułki podróży

Definicja ładnej dzielnicy: taka, na którą cię nie stać – pisał Charles Bukowski w ostatniej swojej powieści „Szmira”. Ładne dzielnice najczęściej się zwiedza, najczęściej nie dzieje się tam nic ciekawego. (więcej…)

Tunel śmierci

Gęsta jak mleko mgła osiadła w dolinie jeziora Zeller See w Austrii. Zaraz wyjadę kolejką górską nad to mleko i zobaczę niezwykły widok, alpejskie szczyty niczym ogromne okręty pływające w morzu chmur. Tymczasem złorzeczę, mgła zakrywa miejsce, które bardzo chcę zobaczyć… miejsce tragedii.
(więcej…)

Świątynia Miasta Aniołów

Jest takie miejsce w Los Angeles, w którym nikt cię nie zaczepi, w którym jesteś tylko ty i twoje potrzeby. Jest takie miejsce w Mieście Aniołów, w którym możesz wreszcie skupić się na swoim wnętrzu, w którym możesz zapomnieć o zaganianym świecie.

(więcej…)

Podróż po królową roślin. Część 2

Jest mi głupio. Moja podróż zmienia się w tzw. ayahuasca trip. Siedzę jak dureń po turecku na śmierdzących matach, nogi mi cierpnął i zimne dreszcze przebiegają po ciele. Pomieszczenie to poddasze świątyni, wybudowanej przez Sylvię, którą nazywamy szamanką.

(więcej…)

Przedsionek diabła, czyli świąteczne jarmarki

Norbercik głupi nie jest. Jego królestwo to jarmark bożonarodzeniowy i sześć dziewcząt uwijających się przy sprzedaży glühwein. Jego mama była Polką, więc rozumie piąte przez dziesiąte, gdy pytam o przepis na grzańca. Tajemnica zawodowa! – mówi. W takim razie ile sprzedaje tego wina w ciągu dnia? To jeszcze większa tajemnica! – odpowiada.

(więcej…)