Bernadetta Baran: każdy ma to, na co się odważy [WYWIAD]

Pod koniec stycznia na rynku ukazała się książka Bernadetty Baran pt. „100 pomysłów na podróżowanie”. Autorka chce trafić dzięki niej do osób niepełnosprawnych, niezamożnych, zrezygnowanych i przekonać czytelników, że każdy może podróżować.

Postanowiliśmy porozmawiać z autorką. Pod wywiadem znajdziecie także fragment jej książki.

Skąd pomysł na taką książkę?

Odkąd zaczęłam podróżować zawsze proponowałam wspólne wyjazdy moim znajomym. Choć nie były to drogie wyjazdy, a plany zawsze były przemyślane pod kątem logistycznym, żywieniowym i dostosowane do możliwości urlopowych człowieka pracującego na etacie, to często słyszałam mnóstwo wymówek od moich znajomych.

Najczęstszym problemem były bariery finansowa, językowa i kulturowa. Zaskakująco często problemy te nie były nie do rozwiązania. Ja już tak mam, że jak jest problem, staram się go rozwiązać, a nie poddawać się bez próby walki. Zdumiewające jak życiowe błahostki potrafią nas wyprowadzać z równowagi, zmniejszyć nasze poczucie pewności i komfortu. Moim zdaniem nie ma sytuacji bez wyjścia. Każdy problem można rozwiązać. Niekoniecznie zawsze będzie to rozwiązanie jakiego oczekujemy, nie zawsze będzie ono realizowało w 100% nasze plany i marzenia. W podróży jednak nie chodzi o to by wszystko mieć zaplanowane. Trzeba zwyczajnie zaakceptować pewne rzeczy, a z innymi można „walczyć”.

Bernadetta Baran

Bernadetta Baran

Gdy w mojej głowie rodził się pomysł książki od początku wiedziałam, że nie będzie to kolejny przewodnik typu „tu byłam, to widziałam”. Chciałam zebrać całą moją wiedzę, którą nabyłam przez ostatnich kilka lat i podzielić się nią z innymi ludźmi. Zwłaszcza tymi, co zawsze mają gotową wymówkę, by w podróż nie pojechać. Na polskim rynku są setki świetnych książek i przewodników. Ogromną bazą wiedzy są także blogi podróżnicze i serwisy internetowe. Brakowało jednak kompletnej instrukcji, jak podróż zorganizować. „100 pomysłów na podróżowanie” jest właśnie takim kompendium wiedzy. To pierwsze w Polsce know-how podróżowanie.

Do kogo jest skierowana?

Do każdego. Nieważne czy jesteś biedny czy bogaty, młody czy stary, wolny czy z rodziną, zdrowy czy chory. Każdy może podróżować. Potwierdzają to bohaterowie mojej książki. Są wśród nich zarówno studenci, rodzice, osoby niepełnosprawne jak i osoby w podeszłym wieku. Oni wszyscy udowodnili, że podróżowanie w ich wieku, w ich stanie jest możliwe. Absolutnie każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie.

Dlaczego warto ją przeczytać? Co ciekawego znajdzie w niej czytelnik?

„100 pomysłów na podróżowanie” to konkretna baza wiedzy. Bez lania wody – po prostu kawa na ławę. Gotowe pomysły, rozwiązanie a także inspiracje znajdzie w niej nie tylko początkujący podróżnik, ale także doświadczony globtroter. Ta książka to inwestycja, która na 100% zwróci się już po pierwszej podróży.

Bernadetta Baran

Bernadetta Baran

Czym są dla Pani podróże?

Podróże są moją wielką pasją, sposobem na ciekawe spędzenie wolnego czasu oraz formą odpoczynku. Już w dzieciństwie lubiłam wodzić palcem po mapie i marzyłam o odwiedzeniu wszystkich krajów. Dzisiaj staram się realizować to marzenie. Każda szansa, aby wyrwać się z dużego miasta jest dla mnie wspaniałą przygoda. Niezależnie czy akurat jeżdżę motocyklem po Europie czy wędruję po polskich Bieszczadach, każda podróż jest niepowtarzalna. W trakcie każdej wyprawy dowiaduję się nowych rzeczy i odkrywam świat na nowo. To niesamowite uczucie! Myśl, że tak wiele jeszcze przede mną do odkrycia, nadaje sens mojemu życiu.

Fragment książki

– Bebe, czy ty nie potrafisz usiedzieć w miejscu??

– Nie.

Pamiętam bardzo dokładnie rozmowę z moją przyjaciółką Agą, która dzwoniła do mnie z propozycją wyjścia na imprezę w weekend. Nie udało nam się spotkać, ponieważ miałam już zaplanowany wyjazd w góry. Dla mnie czas od zakończenia pracy w piątek do północy w niedzielę jest wspaniałą okazją, aby gdzieś wyjechać i oderwać się chociaż na chwilę od szarej codzienności. Sama nie wiem, czy skłania mnie do tego fakt mieszkania w dużym mieście, czy rzeczywiście mam zadatki na włóczykija? Pewnie jedno i drugie.

Nie wiem, czy mogę nazwać siebie podróżnikiem. Wiem tylko, że kocham podróżować i odkrywać nowe miejsca zarówno w Polsce, jak i za granicą. Uwielbiam ten moment, kiedy przyjeżdżam w zupełnie nowe, nieznane mi dotąd miejsce i muszę odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie uprawiam typowej turystyki organizowanej przez biura podróży. W ogóle nie lubię słowa turystyka. Dla mnie podróżowanie i turystyka to dwa różne podejścia do całej sprawy. Turystyka zawsze kojarzyła mi się z ekskluzywnymi kurortami, pięciogwiazdkowymi hotelami  z basenem, drinkami z palemką, all inclusive, panią na recepcji swobodnie posługującą się językiem angielskim lub znającą nawet kilka podstawowych zwrotów po polsku.

Podróżowanie z kolei, to coś więcej niż drogie hotele i pławienie się w luksusie. Oczywiście nie chcę nikogo zniechęcać i wmawiać, że będąc podróżnikiem nie ma szansy na odpoczynek i godne warunki. Rozchodzi się  o mentalność. Spędzając wakacje w hotelu, nie będziesz mieć aż tylu okazji, aby wniknąć w lokalną kulturę, poznać prawdziwe życie, mieszkańców czy zobaczyć miejsca nieopisane w przewodnikach. Jeśli zrealizujesz plan wycieczki zaproponowany przez biuro podróży, to nigdy nie doświadczysz tego, co prawdziwy podróżnik odkrywca. Gdzieś kiedyś przeczytałam sformułowanie: turysta jedzie się dobrze bawić, podróżnik jedzie odkrywać świat.

100 pomysłów na podróżowanie

Okładka książki „100 pomysłów na podróżowanie”

Nie mam nic przeciwko turystyce i uważam, że to znakomity pomysł na biznes. Czasami zazdroszczę osobom prowadzącym wypożyczalnię kajaków czy własny hotel, że nie muszą cały czas siedzieć za biurkiem. Poza tym poznają wielu ludzi prowadząc swoją działalność. Turystyka nie jest zła. Rzecz w tym, że nie każdy będzie szczęśliwy po wczasach. Mając średnio 26 dni urlopu w ciągu roku, marzymy o tym, aby bez zobowiązań poleżeć na plaży, zapomnieć o pracy i codziennym życiu. Z drugiej strony pozwolenie biurowi podróży na załatwienie wszystkiego za Ciebie kosztuje. Nie musisz się przecież martwić o dojazdy, bilety, hotel – płacisz i jedziesz. Czyżby to rzeczywiście był jedyny sposób na spędzanie urlopu?

Ludzie czekają cały tydzień na weekend, czekają cały rok na wakacje, czasami całe życie na szczęście – a ja podróżuję. Staram się wykorzystać każdy wolny weekend, aby wyjechać z miasta, każde wolne popołudnie, aby wędrować po Kampinosie albo innym podmiejskim zakątku. Odkąd zaczęłam podróżować poznałam mnóstwo wspaniałych osób, wiele pięknych miejsc w kraju i zagranicą. Apetyt rósł w miarę jedzenia, więc z czasem odkrywałam coraz więcej sposobów na niskobudżetowe podróżowanie. Przez ostatnie trzy lata udało mi się odwiedzić ponad dwadzieścia krajów i pogłębić swoją wiedzę na temat planowania budżetu podróży oraz pokonywania różnych barier. Zmieniłam się na lepsze. Stałam się bardziej otwarta na ludzi, kreatywna, odkryłam , co mnie uszczęśliwia oraz nauczyłam się walczyć z moimi słabościami i wadami.

Chciałabym podzielić się swoją wiedzą i przekonać Cię, drogi Czytelniku, do czerpania z życia więcej radości  i pogłębiania swojego szczęścia, w tym wypadku poprzez podróżowanie. Chcę odciągnąć Cię od siedzenia w fotelu, oglądania telewizji lub przeglądania Facebooka i marnowania czasu na głupoty. Chcę udowodnić Ci, że nie musimy być niewolnikami swoich ograniczeń.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że dobrze mu tak jak jest. Taki już jestem, z zamiłowaniem do podróżowania trzeba się urodzić. Moim zdaniem to wychowanie i otoczenie, w jakim dojrzewamy, ma wpływ nasze potrzeby  i marzenia. Do podróżowania czasami trzeba dorosnąć. Dlatego też ta książka jest skierowana do osób mających chęć odkrywania czegoś więcej w swoim życiu – zwłaszcza podczas wypraw, wędrówek czy rejsów. Każdemu chciałabym powiedzieć jedno – nic w życiu nie spada z nieba, a jeśli już tak dzieje się, to jest to jeden przypadek na milion. Oczekuję od Ciebie zaangażowania i gotowości do pokonywania barier. Chcę Ci pokazać, że organizacja podróży wcale nie jest skomplikowana, a sama podróż nie musi być kosztowna, przeznaczona tylko dla silnych, młodych osób z dobrym stanem zdrowia, mających czas, nieposiadających zobowiązań wobec współmałżonka czy dzieci. Mam nadzieję, że nawet dotychczasowy zwolennik wakacji z biurem podróży da przekonać się do pomysłów zawartych w tej książce.

Aby udowodnić Ci, że pomysły przeze mnie opisane są możliwe do realizacji, przeprowadziłam kilkanaście wywiadów ze wspaniałymi ludźmi. Są wśród nich podróżnicy, fotografowie, mistrzyni salsy i tańców latynoamerykańskich, podróżujący rodzice, osoby niepełnosprawne, osoby po pięćdziesiątym roku życia, studenci i wolontariusze. Wszyscy są dla mnie wielką inspiracją, nie tylko w kontekście podróżowania ale także w życiu prywatnym, zawodowym i osobistym. Ich doświadczenie w różnych dziedzinach jest imponujące. W poszczególnych rozdziałach będziecie mogli przeczytać o ich dokonaniach, realizacji marzeń i stawianiu czoła różnym przeciwnościom.

Pomysł na napisanie tej książki pojawił się dosyć niespodziewanie. W styczniu 2015 roku obejrzałam po raz kolejny całą sagę Gwiezdnych wojen. Uwielbiam te filmy! Moim zdaniem są jednymi z najlepszych w historii amerykańskiej kinematografii. W ostatniej części, tj. Powrót Jedi, kiedy Lord Vader zostaje pokonany i gwiazda śmierci ostatecznie zniszczona, w całym imperium szykuje się wielkie świętowanie. Luck Skywalker wraz ze swoimi kompanami nie leci jednak do stolicy, aby świętować wraz z ważnymi osobistościami czy władcami planet. On pozostaje wraz ze swoimi przyjaciółmi w lesie na księżycu planety Endor (miejsce zamieszkania Ewoków oraz miejsce lokalizacji generatora tarcz chroniących Gwiazdę Śmierci – przyp. aut.), aby wspólnie cieszyć się ze zwycięstwa nad ciemną stroną mocy. Wokół panuje serdeczna atmosfera i wszyscy bawią się w rodzinnym gronie. Pomyślałam wtedy, że oni wybrali inaczej. To był dla mnie szok, moment przełomowy. Zrozumiałam, że podróżnicy mają podobnie. W odwiedzaniu nowych miejsc chodzi o coś więcej niż tylko obecność. Możesz zobaczyć cały świat, ale jeśli nie otworzysz umysłu i serca, nigdy nie doświadczysz niczego więcej.

Pamiętaj – każdy ma to, na co się odważy. Jeżeli jeszcze boisz się podróżować, zapraszam Cię do lektury, abyś dał przekonać się, że niewiele potrzeba, by osiągnąć wiele.