Cook in’ Japan: w poszukiwaniu smaku Japonii

Jakie są Wasze pierwsze skojarzenia z Japonią? Moje wiodą gdzieś w okolice samurajskich mieczy oraz cudownego jedzenia. I właśnie tej wspaniałej kuchni przyjrzeć chce się trójka przyjaciół.

Kacper Skawina, Adrian Więch i Karolina Jarosz – przyjaciele, których łączy miłość do Japonii. Postanowili zamienić pasję na czyn i sprawdzić jak to z tymi japońskimi smakami w rzeczywistości jest. Chcą wybrać się do tego dalekiego kraju, a podczas podróży przybliżać sobie i innym kulturę jedzenia. Tokio, Kioto, Yokohama, Shizuoka oraz Nagoya – te miasta planują odwiedzić, przygotować foto- i wideorelację oraz serię artykułów.

Jak przekonują, „celem projektu jest pokazanie, że kuchnia japońska charakteryzuje się szeroką gamą przeróżnych potraw i smaków. Połączenia przypraw, które są niespotykane w kuchni polskiej, ich tradycja oraz rodowód, a także smaki uważane są powszechnie za egzotyczne i obce europejskiemu żołądkowi. A wszystko to Japończycy łączą za pomocą kultury, która sprawia, że nie jest to wyłącznie jedzenie, lecz także rodzaj sztuki”.

Podróżnicy zmierzyć chcą się również z różnorodnymi kulinarnymi zwyczajami kultury japońskiej, podjąć próbę wyjaśnienia, czym na co dzień odżywiają się Japończycy, jak można przygotować japońskie dania w polskich warunkach oraz dlaczego tak właściwie w Japonii nie powinno się jeść jabłek na ulicy?

Adrian, Kacper i Karolina poprosili nas o patronat medialny nad podróżą, a my zgodziliśmy się bardzo chętnie. Postanowiłem porozmawiać z podróżnikami i zapytać ich – dlaczego właściwie kuchnia w Japonii?

autorzy_cookinjapan

Kim jesteście? Skąd u Was zainteresowanie Japonią?

Karolina: Jesteśmy trójką studentów, którzy poznali się w liceum i w trakcie studiów. Tak naprawdę każde z nas zaczęło się interesować Japonią niezależnie od pozostałych, w okolicach gimnazjum. Adriana zafascynował język japoński, którego uczy się do dziś. Kacper od dawna interesował się herbatami, a Japończycy są przecież w czołówce producentów herbacianych pod względem jakości. Mnie od zawsze fascynowało to, że kultura japońska jest tak różna od polskiej.

Jaka jest Japonia? Pytam o to, jak Wy ją postrzegacie, ale też o to jaki obraz mają Polacy i czy Waszym zdaniem jest to obraz zgodny z rzeczywistością?

Adrian: Polakom Japonia kojarzy się chyba przed wszystkim z mangą i anime, a pod względem kuchni – z sushi. Sam miałem przyjemność gościć w Polsce wielu Japończyków i wiem, że to jednak kraj o naprawdę głębokiej, choć zdecydowanie odmiennej kulturze. Dorośli Japończycy niekoniecznie oglądają kreskówki, a i sushi nie jest ich codziennym menu. Przez lata mój pogląd na Japonię ewoluował i myślę, że nadszedł czas, żeby swoje przekonania skonfrontować z rzeczywistością.

flickr1

Zdecydowaliście się poznawać Japonię przez kulinarną stronę. Co chcecie w ten sposób osiągnąć (oprócz oczywistych korzyści smakowych dla Was)?

Adrian: Tak się jakoś złożyło, że Japończycy, których gościłem w Polsce, mieli zamiłowanie do kuchni i gotowania. Podejrzewam, że to ichniejsza choroba narodowa (śmiech). Mówiąc poważnie, w Japonii kuchnia odgrywa dużo istotniejszą rolę niż w Polsce, jest zdecydowanie bardziej regionalna i w dużej mierze stanowi o japońskiej mentalności. Japonia to kraj na tyle różny od Polski, że nie sposób zgłębić jego kultury w ciągu kilkunastu dni, ale mamy nadzieję, że starając się zrozumieć japońską kuchnię, do pewnego stopnia zrozumiemy także japoński sposób myślenia. Swoimi wnioskami chcielibyśmy się podzielić z Polakami, którzy o krajach Dalekiego Wschodu niewiele jeszcze wiedzą.

Jak dokładnie wyglądać będzie Wasz projekt w praktyce? Czym chcecie zaskoczyć?

Kacper: To będzie bardzo intensywna podróż. Planujemy od rana do wieczora zwiedzać japońskie knajpy, kręcić materiały wideo i pisać relacje. Adrian dobrze zna japoński, liczymy więc na to, że wiele miejsc uda nam się poznać „od kuchni”. W Japonii jest wiele bardzo pozytywnych zwyczajów związanych z kulinariami, które chcielibyśmy przeszczepić także Polakom. Mamy nadzieję, że przez żołądek uda się trafić do serc naszych rodaków. A czym chcemy zaskoczyć? Tak naprawdę wszystkim. Japonia jest krajem, gdzie praktycznie na każdym kroku czeka na Polaków coś nowego i dotąd niespotykanego.

Zdecydowaliście się na kampanię na PolakPotrafi? Dlaczego?

Karolina: PolakPotrafi jest najstarszą i największą platformą crowdfundingową w Polsce, stąd nasz wybór. Wierzymy, że są w Polsce osoby, którą dostrzegą w naszym projekcie potencjał nie tylko kulinarny, ale także kulturowy, i postanowią wesprzeć nasz projekt. W grupie siła, i na tym właśnie polega koncepcja crowdfundingu.

Co jeśli nie uda się zebrać środków? Macie plan zapasowy? Wyprawa i tak się odbędzie?

Kacper: Tak naprawdę fundusze, które zbieramy w ramach PolaPotrafi, pokryją tylko część ewentualnych wydatków. Pozostałą część pieniędzy i tak będziemy musieli dołożyć od siebie. Liczymy jednak na powodzenie projektu na PolakPotrafi, a jeżeli tam się nie uda – będziemy również szukać sponsorów w postaci firm związanych z podróżami, kulinariami i Japonią.

Czego można Wam więc życzyć?

Adrian: Przede wszystkim smacznego (śmiech). A poza tym wytrwałości, bo pozyskiwanie źródeł dofinansowania to niezwykle żmudny proces. Z tego powodu będziemy wdzięczni za każdą, najdrobniejszą nawet pomoc. Chcemy pokazać, że Polacy naprawdę potrafią.


Więcej informacji: www.cookinjapan.pl
Zbiórka na PolakPotrafi: polakpotrafi.pl/projekt/cook-in-japan