Warszawiak w Gdyni cz. 4 Dzień Niepodległości

Marsz w Gdyni. Wyobrażacie sobie, aby w jednym marszu szli politycy PIS, PO, Nowoczesnej, Kukiza…? W Gdyni jakoś to sobie wyobrażają i co więcej wspólnie maszerują przez całe miasto, razem z przedstawicielami różnych uczelni i szkół, marynarzy, a nawet kibiców Arki Gdynia. Coś co jest nie do pomyślenia w Warszawie. Bo w stolicy marsze na 11 listopada to parady polityczne, tutaj patriotyczne. Różnica? Ogromna.

Marsz w Gdyni. Może być normalnie

Zaczyna się przy Dworcu Głównym, a kończy na Skwerze Kościuszki. Przy jednym pomniku politycy ze skrajnych ugrupowań, przedstawiciele władz, wojska. Nikt nie krzyczy obelg, za politykami idą przedszkolaki, gdzieś tam strażacy, harcerze. Maszerują wojska, nie tylko nasze, ale też tak oryginalnych krajów jak Katar. Uczą się tutaj na nawigatorów.

Parada nie jest przesadnie imponująca, ale swojska. Są dzieciaki, pieśni patriotyczne. Nikt nie krzyczy, że tamci nie wiedzą co to patriotyzm, a tym w głowach się pomieszało. Nikt nie rzuca flarami, nie ma zamieszek, burd, kominiarek. Doprawdy, aby chodzić na parady w kominiarkach, to trzeba być kompletnym… Szkoda słów. W dodatku dzisiaj są otwarte za darmo muzea. Gdynię da się lubić.

Miasto z morza

Gdynia powinna się nam wszystkim kojarzyć z Niepodległością. Jej budowa zaliczana jest do największego wysiłku Międzywojnia. Nie mieliśmy portu, więc trzeba było sobie go zbudować. Już w 1920 roku wysłano na Pomorze Tadeusza Wendę, który o Gdyni pisał: Miejscowość ta ma następujące zalety: osłonięta jest przez półwysep Hel nawet od tych wiatrów, od których nie jest wolny Gdańsk, głęboka woda leży blisko od brzegu, (…) brzegi są niskie, wzniesione na 1 do 3 metrów nad poziomem morza, jest obfitość wody słodkiej w postaci strumyka Chylonja, bliskość stacji kolejowej Gdynia (2 km), dobry grunt na rejdzie.

Mówi się o Gdyni jako o mieście z morza. Dla ówczesnych była Ziemią Obiecaną. Przyjeżdżano tu by rozpocząć nowe życie. Idealne miejsce do życia, gdy weźmie się pod uwagę nowoczesne budynki, pomysłowe rozwiązania architektoniczne. Gdynia jest modernistyczna. Jest uwodzicielska, bo morska. Jest piękna.

Zapraszam do oglądania!

Warszawiak na gdyńskiej Pogorii cz. 3

Żaglowiec Pogoria jest wizytówką Gdyni. Jest ona portem macierzystym statku. A zatem gdziekolwiek żaglowiec by nie popłynął to jego sylwetkę, załogę będą oceniać pod kątem tego miasta. Miałem okazję pływać na żaglowcu i dlatego postanowiłem trochę o nim opowiedzieć.

(więcej…)

Warszawiak w Gdyni cz. 2 Brzuch Gdyni

Odwiedzam Hale Targowe w Gdyni. Oczywiście by zrobić zakupy, ale nie tylko chodzi o świeże produkty. Nauczyłem się, że najlepiej poznać miejsce sprawdzając gdzie jedzą tubylcy. Poprzez brzuch najlepiej zjednać sobie człowieka.

Hale Targowe w Gdyni. Zakupy z ludzką twarzą

O Halach wiem tyle, że budynek jest pięknym przykładem modernizmu w Polsce, że można tam kupić świeże ryby, restauratorzy mają tam swoich dostawców. Wiem też, że od paru lat miasto Gdynia dużo energii wkłada w to, aby Hale przyciągały klientelę. Organizuje tam festiwale, spacery. Jest to chyba jedno z niewielu targowisk w Polsce, które ma swoją stronę internetową, a także hasło Zakupy z ludzką twarzą.

Wiem, że większość z nas woli zrobić zakupy w hipermarketach i to najlepiej takich, które obudowane są galeriami handlowymi. W Trójmieście jest ich dużo, ale moim zdaniem są przeraźliwie nudne. Wszystko jest takie samo i wolę już pójść do baby na targowisku by kupić pomidory i ziemniory niż korzystać z kolejnej promocji w hipermarkecie. Może i rzeczywiście przepłacę kilka groszy, ale z pewnością oszczędzę na innych produktach, a na pewno na zdrowiu bo prędzej znajdę tam produkty prosto od dostawców.

Ceny na targowiskach, czyli cena za schaboszczaka

Przy kręceniu tego materiału włączyła się mi moja żyłka dziennikarska. Poprosiłem znajomych i rodzinę, aby sprawdzili ile kosztują wybrane produkty. Skupiłem się na schabowym z ziemniakami, aby utrwalić stereotypy. Spytałem się także o kurę rosołową i pierogi z kapustą i grzybami. No i niestety w Gdyni nie jest najtaniej. W zasadzie to cenowo przegrywa nawet z Warszawą, nie mówiąc o Olsztynie, Grójcu czy Poznaniu. No ale najlepiej abyście zobaczyli to sami i ocenili. Zapraszam do oglądania.

Przy okazji zapraszam Was do kolejnego odcinka Warszawiaka w Gdyni. W przyszłym tygodniu zobaczycie jak pływa się po Morzu Śródziemnym na żaglowcu Pogoria. Statek ten zarejestrowany jest w Gdyni, a więc idealnie do tego projektu.

 

Morska fumigacja odc. 9 – Azory

Po wielu dniach płynięcia w końcu docieramy żaglowcem STS Fryderyk Chopin do portugalskich wysp tzw. Makaronezji. Po ciężkiej pracy zaczynają się wakacje na Azorach. Ale najpierw: statkowe obowiązki, potem kapitan przechodzący ludzkie pojęcie, przypadkowe spotkania z innymi załogami, malowanie logo na kei. Załogant Niebieskiej Szkoły nie może się nudzić.

(więcej…)

Morska fumigacja odc. 7 – Bermudy

Przez żeglarzy nazywane są diabelskimi wyspami. Jedynie rozbitkowie docierali do ich wybrzeży. Usiane ostrymi koralowcami odstraszały przesądnych żeglarzy złą sławą. My także odkryliśmy ich tajemnice… Labirynt wykuty w górze.

(więcej…)

Zachód nad Kambodżą. Część 1

Jechałem starym autokarem z nielicznymi śladami świetności, takimi jak olbrzymie, wychylane fotele dające uczucie komfortu. Były wyleniałe, a podłoga lekko lepiąca. Za to dobrze działała klimatyzacja. W tym wszystkim co ciężkie, mroczne i niezbyt ciekawe próbowałem znaleźć jaśniejszą stronę życia.

(więcej…)

Le Quy Don: Żółw w rybackiej sieci

Ratujemy żółwia zaplątanego w sieci rybackie niedaleko wybrzeży Kostaryki. Niestety jedna z jego łap zgniła, więc odpadła przy wyciąganiu. Żółwia puściliśmy wolno, a strażnicy z pobliskiej Wyspy Kokosowej, którym pokazaliśmy film, pozwolili nam spędzić kilka godzin na ich wyspie skarbów… (więcej…)

Dzień marynarza. Deszcz, plotki, Niemcy na emeryturze

Musieliśmy ustąpić miejsca przy kei rosyjskiemu okrętowi szkoleniowemu Smolny, należącemu do marynarki wojennej. Gdy o ósmej rano stawiamy banderę, z jego pokładu dochodzi dżingiel znany z radia Sputnik. Krzysiek, jeden z bosmanów ma wrażenie, że zaraz usłyszymy słowa… Gawarit Moskwa. (więcej…)