Cusco. Las Vegas Peru

Sacsayhuaman w keczua znaczy zadowolony sokół, chociaż wymowa słowa brzmi jak „sexy women”. Po angielsku czy w języku keczua… Obie nazwy inkaskich ruin górujących nad Cusco odpowiadają temu, co dzieje się tam nocą. (więcej…)

Zaułki podróży

Definicja ładnej dzielnicy: taka, na którą cię nie stać – pisał Charles Bukowski w ostatniej swojej powieści “Szmira”. Ładne dzielnice najczęściej się zwiedza, najczęściej nie dzieje się tam nic ciekawego. (więcej…)

Tunel śmierci

Gęsta jak mleko mgła osiadła w dolinie jeziora Zeller See w Austrii. Zaraz wyjadę kolejką górską nad to mleko i zobaczę niezwykły widok, alpejskie szczyty niczym ogromne okręty pływające w morzu chmur. Tymczasem złorzeczę, mgła zakrywa miejsce, które bardzo chcę zobaczyć… miejsce tragedii.
(więcej…)

Świątynia Miasta Aniołów

Jest takie miejsce w Los Angeles, w którym nikt cię nie zaczepi, w którym jesteś tylko ty i twoje potrzeby. Jest takie miejsce w Mieście Aniołów, w którym możesz wreszcie skupić się na swoim wnętrzu, w którym możesz zapomnieć o zaganianym świecie.

(więcej…)

Podróż po królową roślin. Część 2

Jest mi głupio. Moja podróż zmienia się w tzw. ayahuasca trip. Siedzę jak dureń po turecku na śmierdzących matach, nogi mi cierpnął i zimne dreszcze przebiegają po ciele. Pomieszczenie to poddasze świątyni, wybudowanej przez Sylvię, którą nazywamy szamanką.

(więcej…)

Przedsionek diabła, czyli świąteczne jarmarki

Norbercik głupi nie jest. Jego królestwo to jarmark bożonarodzeniowy i sześć dziewcząt uwijających się przy sprzedaży glühwein. Jego mama była Polką, więc rozumie piąte przez dziesiąte, gdy pytam o przepis na grzańca. Tajemnica zawodowa! – mówi. W takim razie ile sprzedaje tego wina w ciągu dnia? To jeszcze większa tajemnica! – odpowiada.

(więcej…)

Goût de France, czyli kolacja Epikura

Jak podróże to jedzenie i to niekoniecznie trzeba wybierać się w dalekie wyprawy. Wiedzą o tym Francuzi i zapraszają do jednej z tysiąca restauracji na całym świecie, aby jednego dnia spróbować specjalnego posiłku w restauracji tuż za twoim rogiem. (więcej…)

Józef Wilkoń. Nie jestem zdobywcą

Zmieniający się pejzaż za oknami samochodu jest dla Józefa Wilkonia refleksją na temat przyrody i drogi. Jak na ilustratora, malarza i historyka sztuki przystało, widzi podróż kolorami. Przeczytajcie co ma do powiedzenia Józef Wilkoń (więcej…)

Peru. Ucieczka przed zakochaną i szaman Mietek…

Moja podróż do Peru obfitowała w niezwykłe wydarzenia. Najpierw zakochała się we mnie dziewczyna. Musiałem przed nią uciekać. Potem trafiłem w ręce polskiego szamana Dzikiego Mietka, który dał mi nocleg i pokazał świat miejscowych roślin. W końcu niemal straciłem życie jeżdżąc autostopem po górach. (więcej…)