Czary góralskie: magia nieco bliżej

W kulturze ludowej magia pełniła kluczową funkcję. Opisywała rzeczywistość, wyjaśniała sens, oswajała ze światem pełnym tajemnic. Od dawna już wypieramy myślenie magiczne z naszego życia. Rozumiem dlaczego tak się dzieje – mamy inne źródła, które objaśniają nam świat. Ale też żałuję, bo odrzucenie to oznacza, że pozbywamy się bardzo ważnej części naszej historii; tradycji, które towarzyszyły nam od wieków.

Dlatego cieszę się, że nakładem Tatrzańskiego Parku Narodowego ukazała się książka „Czary góralskie” Urszuli Janickiej-Krzywdy i Katarzyny Ceklarz. To publikacja, która z pewnością wymagała dużego nakładu czasu i pracy – składa się bowiem z 237 haseł, które pozwolą czytelnikowi dowiedzieć się do czego służą magiczne zioła, jak zapewnić dobrobyt gospodarstwu, co leczyć czerwonym winem i jak rozpoznać podpalacza.

Cieszy mnie również forma wydawnictwa. Przygoda rozpoczyna się już na okładce, do której trzeba przyłożyć dłoń by odkryć jej tajemnicę… Leksykon uzupełniają piękne tatrzańskie zdjęcia. To wszystko sprawia, że do książki wraca się z przyjemnością, po jeszcze jedno hasło, po jeszcze jedną przygodę. Polecam Wam więc ją, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tradycjach gór i o samym myśleniu magicznym.

Dzieża – naczynie klepkowe służące do wyrabiania ciasta chlebowego, otaczane powszechnym szacunkiem. Aby ciasto dobrze rosło, a chleb się udał, nie wolno było krzyczeć na przeklinać w pobliżu dzieży, potrącać jej, a zwłaszcza kopać. Stawiano ją zawsze w mało eksponowanym miejscu – dzięki temu nikt jej przypadkiem nie urzekł ani nie poczarował. W Beskidzie Żywieckim podczas ocepin na dzieży sadzano pannę młodą, żeby jej majątek tak wzrastał, jak rośnie ciasto w dzierży. U Górali Śląskich pana młoda podczas ocepin siedziała na dzierży – wierzono, że jak siedziała na dziurawym, to poród je leki.

„Czary góralskie. Magia Podtatrza i Beskidów Zachodnich”, Urszula Janicka-Krzywda, Katarzyna Ceklarz. Wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego, Zakopane 2014. Link do sklepu TPN.