#MotywacyjnyPoniedziałek: podróże w odpowiedniej perspektywie

W lutym 1990 roku sonda Voyager 1 znajdowała się daleko poza orbitą Plutona. Na polecenie ziemskiej obsługi wykonała szereg zdjęć planet Układu Słonecznego. Na jednym z nich widać Ziemię. Zdjęcie przeszło do historii. Dlaczego?

To tak zwana Błękitna Kropka (ang. Pale Blue Dot), czyli nasza planeta widoczna z odległości ok. 6,4 mld kilometrów. Ziemia na fotografii zajmuje obszar mniejszy od jednego piksela (ok. 0,12 piksela).

Zdjęcie było nie tylko naukowym przełomem. Unaoczniło jak nieznaczni jesteśmy. Doskonale skomentował to Carl Sagan, słynny  amerykański astronom i popularyzator nauki:

Spójrz na tę kropkę. To właśnie tutaj. To dom. To my. Tutaj mieszka każdy kogo znasz, każdy kogo kochasz, każdy o kim kiedykolwiek słyszałeś, każdy człowiek który kiedykolwiek żył. Suma naszych radości i cierpień. Tysiące religii, ideologii i doktryn. Każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz, budowniczy i destruktor cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka i ojciec. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista i skorumpowany polityk. Każda gwiazda. Każdy przywódca, święty i grzesznik w dziejach naszego gatunku. Wszyscy żyli tam, na pyłku zawieszonym w promieniu Słońca. Ziemia jest bardzo małą sceną, na olbrzymiej kosmicznej arenie…

Lubię wracać do tego zdjęcia. Inspiruje mnie, pozwala nabrać dystansu. Myślę, że także w kwestiach podróżowania. W kosmicznej perspektywie każda podróż jest nieistotna. Nie traci jednak przez to sensu. Ale przecież – na tej kropce, jak powiedział Sagan, jest wszystko. Myślę bowiem czasem, że w podróżowaniu nie chodzi zupełnie o odległości, ale o to czy czynią nas lepszymi, godniejszymi gośćmi malutkiej planety w ogromnym wszechświecie. Czy zbliżają nas do siebie.

The Pale Blue Dot