Peru. Ucieczka przed zakochaną i szaman Mietek…

Czy marzyliście o przygodzie? Przyznam się wam, że ja tak. Chciałem sprawdzić czy dam sobie radę na drugim końcu świata. Wydarzenia w Ameryce Południowej przerosły moje najśmielsze oczekiwania. A ta podróż stała się jedną z najważniejszych w moim życiu. Staram się Wam o tym opowiedzieć.

To pierwsza część przygód trylogii z Ameryki Południowej. Jeżeli chcecie obejrzeć co działo się w Boliwii, Zapraszam: Boliwia. Targowisko wiedźm i zdrada olbrzymów

Moja podróż do Peru obfitowała w niezwykłe wydarzenia. Najpierw zakochała się we mnie dziewczyna. Musiałem przed nią uciekać. Potem trafiłem w ręce polskiego szamana Dzikiego Mietka, który dał mi nocleg i pokazał świat miejscowych roślin. W końcu niemal straciłem życie jeżdżąc autostopem po górach. Do Ameryki Południowej wybrałem się na swoje trzydzieste urodziny. Miałem zacząć podróż w Argentynie, bo bardzo chciałem nauczyć się tańczyć tanga. Tańsze bilety okazały się do Limy, a drogi poprowadziły mnie ku słońcu, czyli Brazylii. W czasie podróży kręciłem reportaż filmowy o moich przygodach. Składa się on z trzech części i pierwsza dotyczy Peru.

Brew dżungli

Aby to wszystko było realne pod względem finansowym musiałem podzielić swoją wyprawę na dwie części. Pierwsza to poznawanie bezdroży Ameryki Południowej. W tym celu podróż do Peru zacząłem do Selwy Centralnej, rajskiej krainy zwanej Brwią Dżungli. Jest tam pięknie i nie tak niebezpiecznie jak to bywa w samej puszczy. Tam poznałem Dzikiego Mietka, który leczy ludzi tradycyjną medycyną z różnych chorób, przeważnie raka. Prowadzi swój ośrodek pomocy zdrowia, a sam jest lekko szalony. Jestem mu jednak bardzo wdzięczny, bo pokazał mi jak ważne są w tamtym świecie rośliny.

Jeździłem autostopem, spałem w różnych dziwnych miejscach, korzystałem z couchsurfingu. Było mi zimno. Często chodziłem głodny. Bawiłem się jednak znakomicie, bo podróż to nie wakacje, a przygoda.

Podróż do Peru

Druga część mojej podróży to praca w stolicy Inków – Cusco. Przez miesiąc za wikt i opierunek polewałem drinki i zagadywałem turystów w peruwiańskim hostelu. Lubię zatrzymać się w długiej podróży i poznać niektóre miejsca bardziej. Dzięki temu wiem czym i jak żyje się w Peru. Mam też świetne doświadczenie i znajomych na całym świecie. Reportaż filmowy, który wam prezentuję próbuje pokazać ten kraj, ale także daje obraz tego z czym możemy się zmierzyć podróżując po Peru. Jeżeli to Wam nie wystarczy, zapraszam do swojego tekstu Cusco. Las Vegas Peru – tutaj jest link.

Chłopakom i dziewczynom z Sony dziękujemy za wypożyczenie kamery wodoodpornej HDR-GW66, dzięki której powstały filmy z Ameryki Południowej.