Post-turysta: pomiędzy ciekawością i odpowiedzialnością podróży

Już w chwili podjęcia decyzji o podróży dokonujemy jednocześnie decyzji o tym, że będziemy wywierać wpływ. Rzeczywistość – miejsca i ludzie – do której trafimy będzie odrobinę inna po naszym wyjeździe niż przed naszym przyjazdem. Ze świadomości wpływu narodzić się może odpowiedzialność.

Zmienna branża

Jacek Hugo-Bader pisał kiedyś w „Kontynentach”, że „podróżnik wyrusza w świat po coś. A turysta – bo lubi, bo jest ciekawy. Zatem po nic”. Ale ta dychotomia wydaje mi się zbyt dużym uproszczeniem. Nie jest przecież tak, że po jednej stronie mamy złych, nieliczących się z niczym i z nikim (oprócz własnego zadowolenia) turystów, a z drugiej – dobrych, mądrych, prawie romantycznych podróżników.

Branżę turystyczną opisuję od 7 lat. Przeglądając archiwa Dziennika Turystycznego zauważam jak bardzo wpływowa i zmieniająca się to część naszej gospodarki i kultury. Dość dobrze dostosowuje się do zmian w ekonomicznym otoczeniu, a jednocześnie ma dużą moc kształtowania rzeczywistości. Zmienia się turystyczna forma, zmienia się sam turysta, zmienia się w końcu oferta do niego kierowana. Dziś turystyka to o wiele więcej niż dobre wspomnienia z wakacji lub obsługa klienta w biurze podróży czy hotelu. Coraz lepiej uświadamiamy sobie jak ogromny ma wpływ na procesy ekonomiczne, społeczne, kulturowe i ekologiczne.

W centrum tych zmian jest – jak zawsze – człowiek. Człowiek podróżujący, który z innymi ludźmi nie tworzy już tak jednorodnej grupy, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. W Polsce te procesy przebiegają zresztą w znacznym przyspieszeniu; przez ostatnie 25 lat nadrabiamy zaległości względem zachodniej części Europy. Turyści wychodzą też poza stereotypy. Bardzo często są dziś kimś zupełnie innym od karykaturalnych postaci z aparatem u szyi, w białych adidasach itd.

I dlatego dziś chciałbym zachęcić Was do poznania post-turysty.

Kapitalny przewodnik

Ideą post-turystyki zaraził mnie Paweł Cywiński, orientalista, kulturoznawca, geograf, redaktor działu Poza Europą w Magazynie Kontakt. Zainteresował mnie swoim projektem post-turysta.pl, na który składa się doskonały wirtualny przewodnik po tej idei oraz część szkoleniowa, dotycząca m.in. etycznych zagadnień kryjących się w każdym spotkaniu turystycznym, teorii spojrzenia turystycznego, etycznej teorii fotografii, ekonomicznych i ekologicznych aspektów turyzmu.

Chciałbym zwrócić Waszą szczególną uwagę na ten wirtualny przewodnik. To zbiór ponad 30 doskonałych artykułów, napisanych przez autorytety, ale jednocześnie bardzo przystępnych i „życiowych”. Poruszane są w nich takie zagadnienia jak monopolizacja wiedzy a rola przewodników, spojrzenie turysty, geografia kapitału all inclusive, psychologia wakacji, rola aparatu fotograficznego w podróży i inne. Kapitalna rzecz! W Parabuchu będziemy się nimi jeszcze inspirować.

Polecam Wam też facebookową społeczność skupioną wokół projektu.

Kim jest post-turysta?

Wróćmy jednak do post-turysty. Jak już napisałem – rośnie znaczenie turystyki . W 2012 roku, po raz pierwszy w historii, w podróż wybrało się milion turystów. (Światowa Organizacja Turystyki miała z tej okazji radę dla wszystkich podróżujących: kupujcie lokalnie – od kupowania pamiątek, odwiedzania restauracji po zatrudnianie przewodników na miejscu, tak właśnie rodzi się głęboka relacja pomiędzy odwiedzającym, a odwiedzanym). Od tych setek milionów pojedynczych turystycznych spotkań zależy w dużym stopniu kształt relacji pomiędzy społeczeństwami.

Kim jest więc post-turysta? Paweł Cywiński przekonuje:

Post-turystę od zwykłego turysty odróżnia świadomość globalnych współzależności, przyczyn i konsekwencji turystycznych zachowań oraz samoświadomość podlegania procesom psychologicznym, komercyjnym i ideologicznym. Jednakże przede wszystkim chodzi o innych ludzi i ich świat. Wyszliśmy z założenia, że tylko świadomy turysta, może podróżować prawdziwie odpowiedzialnie i etycznie. Dlatego dla post-turysty mieszkańcy odwiedzanych miejsc powinni być partnerami, podmiotami spotkania – nie wakacyjną obsługą lub krajobrazem. A jeżeli będą partnerami, to znaczy, że turysta ponosi również część odpowiedzialności za kształt i charakter owego spotkania turystycznego. Odpowiedzialności, która nie jest prosta niczym bułka z masłem.

Turysta a podróżnik

Na początku tekstu przywołałem dość stare zestawienie turysty i podróżnika. Dla mnie chodzi w nim o opozycję podziwiania widoków, turystycznej oferty przypominającej zupki instant do podróży jako narzędzia poznania, stawiania pytań dotyczących świata i siebie. Jasne, taka opozycja ma charakter normatywny, nie tylko opisowy, ale daleki jestem od oceniania kogokolwiek – każdy podróżuje ze swymi własnymi motywami i potrzebami. Ale niezależnie od tego idea post-turystyki “nadpisuje” tu kwestię odpowiedzialności spotykającego i relacji ze spotykanym. Zwraca uwagę, że jakiekolwiek są nasze motywy, każdy z nas wywiera jakiś wpływ.

Od początku myślenia o stworzeniu Parabucha chcieliśmy by było to miejsce dla podróżników. Dla osób, które wybierają się w podróż z otwartą głową, szczerze zainteresowanych poznaniem tych, którzy staną na ich drodze. Ale jednocześnie nie chcemy tworzyć kolejnego miejsca składającego się jedynie z opisu ciekawych miejsc czy naszych rekomendacji. Chcemy inspirować Was i siebie do dyskomfortu stawiania pytań. Część z nich stawia – i próbuje na nie odpowiedzieć – projekt post-turysta.pl. Idea post-turystyki pokazuje bowiem, że każda podróż niesie ze sobą zmianę – nie tylko dla nas, ale także dla miejsc i ludzi, których spotkamy. Świadomość tego to pierwszy krok na drodze odpowiedzialności.

Post-TED

Na koniec dodam, że wiosną ubiegłego roku, podczas spotkania TEDxPoznań, swoje wystąpienie miała Marysia Złonkiewicz – bałkanistka, kulturoznawczyni, teoretyk turystki i podróżniczka, współtwórczyni projektu post-turysta.pl. Pojawia się tu pytanie-zadanie: czy podróżujesz ze świadomością podlegania procesom psychologicznym, komercyjnym i ideologicznym? Warto obejrzeć ją w całości!