Wakacje z wolontariatem

Plecak na plecy, albo leżak nad jezioro, czy też kąpielówki do hotelowego basenu. Wakacje rozpoczynają się lada dzień, a z nimi nasze urlopy, każdy w innym stylu. Wypoczynek się należy, ale są przecież też tacy, którzy potrzebują po prostu zmiany w życiu codziennym, może łączyć się ona z wolontariatem. I tym właśnie osobom proponuje zajrzenie na berlińską stronę vostel.de.

To że z wolontariatu robi się turystykę, zauważyłem będąc w Ameryce Południowej. Sam chciałem zajmować się półdzikimi zwierzętami w Boliwii. Niestety spacery z niedźwiedziem, albo panterą zostały tylko mrzonką, gdy okazało się, że za taką przyjemność należy płacić. I to słono. Nie zawsze. W Cusco (Peru) jest gospodarstwo, w którym można pomóc przy opiece, ale dzieci.

Nie trzeba jechać aż na drugi kontynent, gdy wystarczy zerknąć na sąsiednie podwórko, bo przecież ktoś może tam potrzebować naszej pomocy. Gdy jednak mamy serce tak wielkie, że chcemy pomieścić wszystkich potrzebujących, a jednocześnie my potrzebujemy wyjechać, może warto zajrzeć na vostel.de. Portal berlińczycy otworzyli we wrześniu zeszłego roku i od tamtego czasu pomogli 300 wolontariuszom z 50 krajów znaleźć zajęcie w stolicy Niemiec.

Ciekawą opcją portalu jest to, że gdy nawet nie znamy języka niemieckiego, możemy okazać się pomocni, bo na przykład potrzeba kogoś do prania, albo opieki nad zwierzętami. Przykładowo Repair Café to miejsce, w którym liczą się nie umiejętności językowe a praktyczne. Można przyjść na kawę i zabrać się za majsterkowanie, naprawianie rzeczy, które ktoś przyniósł. Potrzeba ludzi w co drugi piątek miesiąca, więc gdy wybieramy się do Berlina, może warto odwiedzić ten lokal, by pokazać miejscowym co znaczy złota rączka i jakoś urozmaicić sobie berliński weekend.